czwartek, 1 listopada 2012

Odcinek 1 .


Czerwona tarcza słońca coraz szybciej chyliła się ku zachodowi . Ostatnie długie promienie przetykały łagodnie czuby najwyższych sosen, wzniecając kręgi iskier w napotkanych pojedynczych płatkach śniegu . Dobiegał końca kolejny, mroźny grudniowy dzień . Odsunęła się od okna i spojrzała w stronę swojej młodszej siostry zawzięcie z kimś piszącej . Nawet nie zauważyła kiedy na podjeździe przed domem zaparkował czarny samochód . Gdy odwróciła wzrok spojrzała na wysokiego chłopaka wysiadającego z pojazdu . Momentalnie pobiegła w kierunku drzwi i zanim chłopak zdążył zapukać ona już je otworzyła . Rzuciła się chłopakowi na szyję po czym złożyła delikatny pocałunek na jego ciepłych ustach . Tak, stęskniła się za nim podczas tej kilku miesięcznej rozłąki . Spojrzała w jego oczy w których dostrzegła iskierki radości . Delikatnie się uśmiechnęła po czym odsunęła się pozwalając ściągnąć mu kurtkę, buty oraz czapkę . Po chwili wciągnęła go za rękę do salonu . Jej tata podszedł do niego i uścisnął jego dłoń mówiąc, że cieszy się, że przyjechał . Po chwili usłyszałaś przy swoim uchu ‘’ mam coś dla Ciebie ‘’ . Odwróciła się do niego przodem po czym spojrzała na niego uważnie i delikatnie przygryzła dolną wargę . Chłopak wyciągnął z kieszeni spodni pudełeczko lecz zanim je otworzył kazał jej się odwrócić do siebie tyłem . Wykonała polecenia chociaż strasznie chciała się odwrócić . Po chwili poczuła na swojej szyi coś chłodnego . Delikatnie dotknęła naszyjnika zdobiącego jej szyję palcami przesuwając po misternym serduszku . Podeszła do lustra powieszonego na ścianie w korytarzu i wpatrzyła się w swoje odbicie . To co ujrzała było zadziwiające . Ponownie przesunęła palcami po serduszku, które okazało się być wysadzane małymi diamencikami . Po chwili zauważyła za sobą postać chłopaka .
- Wiesz, jak zobaczyłem ten naszyjnik to od razu pomyślałem o Tobie . – wyszeptał po czym złożył delikatny pocałunek na jej policzku .
- Ten naszyjnik jest cudowny . – wyszeptała cały czas przebiegając palcami po naszyjniku .
Odwróciła się do niego przodem po czym ułożyła dłonie na jego karku i spojrzała w jego oczy . Chłopak pochylił się i pocałował ją delikatnie w kąciki ust . Ona rozchyliła wargi, więc odpowiedział jej głębokim, ognistym pocałunkiem . Trwali tak złączeni, aż wydawało się, że można usłyszeć syk unoszącej się z ich ciał pary . Kiedy chciał się cofnąć, przytrzymała go ustami . Nie chciała opuszczać tej pięknej krainy, do której zawędrowała dzięki niemu - chciała aby ta chwila trwała wiecznie . Po chwili słysząc głośne odchrząknięcie odsunęli się od siebie .
- Taaato, czy ty zawsze musisz nam przeszkodzić .? – jęknęła patrząc na mężczyznę stojącego w wejściu do korytarza .
On jedynie pokiwał głową i wrócił do salonu . Tak, wiedziała, że chodzi mu o jej młodszą siostrę bo jego zdaniem ma jeszcze czas na całowanie się i nie powinni dawać jej ‘’ złego ‘’ przykładu . Weszli do salonu i usiedli na sofie po czym przytuliła się do niego układając głowę na jego klatce piersiowej . Po chwili w swoim uchu usłyszała krótkie ‘’ kocham Cię najmocniej na świecie młoda ‘’ .
--------------------------
Dodaję odcinek od nowa bo tamten był do kitu . Liczę na dużo miłych komentarzy < 3 . Zapraszam na bloga mojej przyjaciółki < 33 .